Światowy dzień walki z depresją. Czym ona jest i skąd się bierze? A co, gdy nas dopadnie?
- Krzysztof Rzepecki
- 23 lut
- 2 minut(y) czytania

Dziś, w Światowy Dzień Depresji, zamiast analizować tylko statystyki, chcę zaprosić Cię do spojrzenia głębiej – pod skórę, w głąb tkanek i oddechu. W nurcie analizy bioenergetycznej, stworzonym przez Alexandra Lowena, depresja nie jest jedynie stanem umysłu. To stan całego organizmu, który stracił swoją żywotność.
W swojej przełomowej książce „Depresja i ciało”, Lowen stawia odważną tezę: człowiek w depresji to człowiek, który utracił kontakt z ziemią i własną realnością.
Źródło wczesnego dzieciństwa: Czego zabrakło?
Z perspektywy teorii psychodynamicznych, na których opierał się Lowen, korzenie skłonności do depresji sięgają bardzo wcześnie – do fazy oralnej rozwoju, czyli okresu do 3. roku życia. To czas, w którym najważniejszą postacią w kosmosie dziecka jest matka.
To właśnie w tej pierwotnej relacji kształtuje się nasze poczucie bezpieczeństwa i prawo do sięgania po to, czego potrzebujemy. Jeśli w tym kluczowym momencie zabrakło emocjonalnego nasycenia, stabilności lub jeśli matka sama była niedostępna, dziecko uczy się, że jego potrzeby są „zbyt duże” lub „niewłaściwe”.
W ciele zapisuje się to jako charakter oralny:
Zapadnięta klatka piersiowa (jakby brakowało w niej tchu i życia).
Słabe nogi (brak poczucia oparcia w samym sobie).
Płytki oddech, który ma za zadanie stłumić ból związany z głodem miłości.
Depresja jako utrata energii
Lowen pisał, że depresja to „utrata wiary”. Ale nie wiary w ideę, lecz wiary w możliwość bycia kochanym i spełnionym. Kiedy jako dzieci poddajemy się w walce o uwagę rodzica, nasze ciało przechodzi w stan „ekonomiczny”. Zmniejszamy wydatkowanie energii, aby przetrwać.
Depresja w dorosłości to powrót do tego stanu. To moment, w którym iluzje, na których budowaliśmy życie (np. „jeśli będę idealny, w końcu mnie pokochają”), pękają, a ciało – nie mając realnego zakorzenienia – zapada się w sobie.
Droga wyjścia: Powrót do korzeni (SafeRoots)
Według Lowena, leczenie depresji nie odbywa się tylko przez rozmowę. Ono odbywa się przez odzyskanie ciała.
Groundedness (Uziemienie): Nauka stania na własnych nogach. Dosłownie. Poczucie kontaktu stóp z ziemią to odzyskanie kontaktu z rzeczywistością.
Pogłębienie oddechu: Pozwolenie sobie na pełny wdech to odważenie się na życie i czucie emocji, które wcześniej były zamrożone.
Ekspresja: Depresja to stłumiona złość i rozpacz. Praca z ciałem pozwala tym emocjom wypłynąć w bezpieczny sposób.





Komentarze