Dlaczego boisz się zasnąć i co wspólnego ma to z lękiem wysokości? 🛌✨ O lęku, który blokuje Twoje ciało

Czy zdarza Ci się, że w momencie, gdy w końcu kładziesz się do łóżka i zaczynasz zasypiać, Twoje ciało nagle gwałtownie drga, a Ty budzisz się z lękiem i uczuciem, jakbyś spadał/a w przepaść?
Alexander Lowen, twórca analizy bioenergetycznej, zauważył niesamowitą prawidłowość: lęk przed upadkiem fizycznym i psychicznym niemal idealnie koreluje z lękiem przed wczesnym zapadaniem w sen.
Dlaczego tak się dzieje?
Sen to moment absolutnego puszczenia kontroli. Aby zasnąć, Twoje ego musi skapitulować, a ciało musi całkowicie zaufać grawitacji – odpuścić napięcie i pozwolić sobie na „zapadnięcie się” w materac. Dla kogoś, kto podświadomie czuje, że świat wokół jest niestabilny (a na emigracji to bardzo częste!), puszczenie kontroli kojarzy się z zagrożeniem życia. Ciało wysyła sygnał: „Nie wolno nam upaść, musimy trzymać pion!”.
W rezultacie nosimy w sobie potężne napięcie w nogach, miednicy i karku. Sztywniejemy, żeby nie upaść.
Ćwiczenie upadania i ćwiczenie wstawania
W podejściu psychologicznym przez ciało nie uciekamy od tego lęku. Zamiast tego... uczymy ciało na nowo, jak to jest bezpiecznie upadać i jak z tego upadku wstawać.
Kiedy ćwiczysz kontrolowane upadanie (np. miękkie uginanie kolan, schodzenie na podłogę, oddawanie ciężaru ciała ziemi) – wysyłasz do swojego układu nerwowego komunikat: „Ziemia mnie trzyma. Jeśli puszczę kontrolę, nie rozpadnę się na kawałki”. Uczysz się ufać grawitacji.
Kiedy ćwiczysz wstawanie (odpychanie się od podłogi, powolne ugruntowywanie stóp, budowanie pionu od podstaw) – Twoja psychika dostaje informację: „Nawet jeśli upadnę, mam w swoich nogach siłę, by wstać. Jestem autonomiczny/a i stabilny/a”.
Dopiero gdy Twoje ciało poczuje, że upadek nie oznacza końca świata, odzyskasz zdolność do głębokiego, regenerującego snu. Przestaniesz walczyć z wieczornym „zapadaniem się”, bo Twoje nogi i podświadomość będą wiedziały, że grunt pod Tobą jest bezpieczny.
Na emigracji tracimy nasze stare oparcie (znajome miejsca, język, rutynę). Dlatego tak ważne jest, by to oparcie zbudować w sobie – w swoich własnych nogach.
Czy czujecie czasem to fizyczne spięcie i potrzebę ciągłego trzymania kontroli, która nie pozwala Wam spokojnie zasnąć? Jak reaguje Wasze ciało, kiedy myślicie o „odpuszczeniu”? Podzielcie się swoimi odczuciami w komentarzach. 👇🌿





Komentarze